Heyka wszystkim ^ ^
Przydałoby się a jakimś anime powiedzieć, ne ? Więc może teraz coś lekkiego i muzycznego ? Jeśli jesteście zainteresowani to zapraszam do czytania "recenzji" K-On. Szczerze mówiąc nie wiedziałabym pewnie o jego istnieniu, gdyby nie mój kolega, który polecił mi go. Więc co zaczęłam oglądać, a teraz kocham go <3 Anime jest słodkie (ale nie przesadnie), a co najważniejsze można nie raz się pośmiać. Szczerzę muszę się przyznać że jak tak sobie oglądam to mam ochotę uczyć się grać na gitarze lub perkusji ^ ^, ale z moim brakiem czasu to raczej nie wyjdzie, choć czemu nie spróbować xD A co do piosenek, to powiem Wam, że łatwo wpada w ucho. Dobra dobra ja już Was nie przynudzam swoimi przeżyciami, więc może teraz opowiem o co chodzi w K-On.
OPIS GŁÓWNYCH POSTACI :
Ritsu Tainaka - Ma krótkie, jasno-brązowe włosy, nosi żółtą opaskę na głowie i brązowe oczy. Gra na perkusji. Jest założycielką klubu muzycznego. Wesoła i wyluzowana dziewczyna, która rzadko się boi, lecz dość często zapomina o formalnościach które powinna wypełniać.
Mio Akiyama - Ma długie, czarne włosy. Gra na gitarze basowej. Jest bardzo wstydliwa, strachliwa, ale dojrzała. Od dziecka przyjaźni się z Ritsu, z którą się często przekomarza, lecz naprawdę są przyjaciółkami.
Yui Hirasawa - Ma krótkie brązowe włosy. Nosi dwie żółte spinki we włosach. Gra na
gitarze. Jest mało odpowiedzialna, leniwa, czasem zachowuje się jak
dziecko, lecz mimo to sprawia wrażenie miłej i koleżeńskiej.
Tsumugi Kotobuki (Mugi) - Ma długie, blond włosy. Gra na keyboardzie. Jej rodzice prowadzą sklep z instrumentami. Chętnie pomaga przyjaciółkom i jest bardzo miła.
Azusa Nakano (Azu-nyan) - Ma czarne włosy związane w dwa kucyki i brązowe oczy. Gra na gitarze, jest o rok młodsza od swoich przyjaciółek z klubu.
Sawako Yamanaka - Jest bardzo miłą i spokojną nauczycielką muzyki.
Ui Hirasawa - Młodsza siostra Yui. Jest bardzo dojrzała jak na swój wiek, opiekuje się starszą siostrą i robi za nią dosłownie wszystko.
Anime opowiada o uczennicach, które założyły własny klub muzyczny. Ma samym początku Ritsu i Mio chciały dołączyć do klubu, ale Sawako-sensei powiedziała że klub zostanie zawieszony, jeśli w klubie nie będzie minimum 4 osoby. Lecz to nie zniechęciło Ritsu, przed spełnieniem obietnicy, którą złożyły z Mio. Jako następna dziewczyna, która dołącza do grupy jest Mugi, która tak naprawdę chciała wstąpić do chóru. I w końcu do grupy dochodzi Yui, tak naprawdę nie ma pojęcia o muzyce, ale dzięki pomocy uczy się grać na gitarze. Na samym końcu dołącza Azusa. Ogółem sama serial przedstawia perypetie tych dziewczyn, oczywiście nie zabraknie dobrej muzyki oraz szczypty humoru. Jak ktoś nie obejrzy to niech żałuje xD
A teraz dodatkowe informacje :
Serial składa się z 2 sezonów.
1. Pierwszy sezon ma 13 odcinków
2. OAV - Live House trwający 24 minuty
3. Drugi sezon ma 26 odcinków
4. I na koniec film trwający 115 minut
Możecie je znaleźć na anime-shinden.info
Ano, eto~!
Jeśli jak ja kochasz K-On to może dołączysz do naszego klubu na Facebooku ? Przecież to nic nie kosztuje, a możesz być pewien że nie pożałujesz ^ ^
http://www.facebook.com/pages/K-On/270142603104701?ref=hl
Zapraszam wszystkich
wtorek, 25 września 2012
niedziela, 23 września 2012
Karune Calcium
Ohayo~!
To takie podłe jak się nie ma weny i nie ma się czasu T^T , ale coś w końcu wymyśliłam.
Ostatnio natknęłam się na dość nie typowego vocaloida jakim jest Karune Calcium. Wyglądem trochę przypomina Miku Hatsune, ale... właśnie nie da się powiedzieć że jej wygląd jest normalny ^ ^ jest trochę jak cyborg + Miku w jednym. Ja tam nawet ją lubię, ale jakbym ją zobaczyła w nocy to pewnie bym zwiała gdzie pieprz rośnie xD
A teraz tradycyjnie coś dla ucha x3
To takie podłe jak się nie ma weny i nie ma się czasu T^T , ale coś w końcu wymyśliłam.
Ostatnio natknęłam się na dość nie typowego vocaloida jakim jest Karune Calcium. Wyglądem trochę przypomina Miku Hatsune, ale... właśnie nie da się powiedzieć że jej wygląd jest normalny ^ ^ jest trochę jak cyborg + Miku w jednym. Ja tam nawet ją lubię, ale jakbym ją zobaczyła w nocy to pewnie bym zwiała gdzie pieprz rośnie xD
wtorek, 28 sierpnia 2012
Oneshot : Ostatni Uśmiech
Ohayo
Przepraszam, znowu ^^" ale mój komp zaczął szaleć, więc musiałam go oddać do naprawy TT.TT
ale teraz wracam z moim tworem, oczywiście proszę się nie śmiać, bo poetą nie jestem, ale zawsze warto spróbować xD
Dlatego zapraszam Was do czytania i mam nadzieję że się spodoba :3
Chciałam być zwykłą nastolatką i
myślałam że będę mieć także zwyczajne życie, bez smutku ani
cierpienia. Chciałam, aby moja każda chwila spędzona na świecie
była idealna, bym potem nie żałowała niczego. Lecz niestety nic
nie jest takie piękne...
To zdarzyło się parę miesięcy temu,
gdy jeszcze chodziłam do szkoły. Szłam do 1 klasy liceum, trafiłam
do klasy „d” razem z moim kolegą z dzieciństwa Keim. Był
niezwykle utalentowanym sportowcem, a także posiadał nadzwyczajną
urodę, dlatego wszystkie dziewczyny podkochiwały się w nim, co nie
sprawiało mi to radości. Sama byłam w nim zakochana od jakiś 3
lat, ale nigdy nie mogłam zebrać w sobie odwagi i powiedzieć mu o
tym. Jednak pewnego dnia w końcu odważyłam się, aby wyznać mu
swoje uczucia. Napisałam go niego, że będę czekać pod szkolną
bramą jak tylko zakończą się wszystkie zajęcia klubowe. Gdy
wyszedł ze szkoły i ruszył w moi kierunku ogarnęła mnie panika,
lecz wiedziałam że muszę mu to powiedzieć. Jak tylko podszedł to
chciałam zacząć mówić, ale przerwał mi :
- Jak dobrze że zaczekałaś też mam ci coś do powiedzenia... - Po tych słowach serce waliło mi tak szybko że myślałam że zaraz wyskoczy, może on czuł to samo ? Lecz nie wiedziałam w jakim wielkim błędzie byłam – Zakochałem się w jednej z twoich koleżanek z klubu sportowego ma na imię Ai. - Wtedy poczułam jakby milion noży w tej samej sekundzie wbiło się w moje serce. Zakochał się w mojej przyjaciółce ? Nie mogłam w to uwierzyć. Miałam ochotę płakać, nawet poczułam jak w oczach gromadzą się łzy. Dlatego dla niespostrzeżenia spuściłam głowę w dół. - Chciałbym cię prosić, abyś mi pomogła. Mogłabyś z nią pogadać co o mnie myśli czy coś w tym stylu. Mogę na ciebie liczyć ? - Te słowa dobiły mnie jeszcze bardziej. Jak mogłam miłości mojego życia zdobyć inną ? Teraz to już wiedziałam że nie powstrzymam potoku łez. Czułam jak kropla po kropli spływają mi łzy po policzkach. To było gorsze niż jakiekolwiek tortury, pewnie spalenie żywcem mniej by bolało. Modliłam się, aby spadł deszcz wtedy mogłabym ukryć swoje cierpienie, ale w tym momencie pomyślałam, że szczęście mojej miłości to moje szczęście, więc nie małam wyboru. Jeśli to wszystko co mam zrobić dla jego uśmiechu to nie zawaham się przed niczym. Dalej nie podnosząc głowy odpowiedziałam.
- Oczywiście że ci pomogę, w końcu jesteśmy przyjaciółmi – Przyjaciółmi, tylko tym moglibyśmy być. On tylko uśmiechnął się i podziękował mi.
Następnego dnia rozmawiałam z Ai o
Keim i wyznała mi że ona też podkochiwała się w nim. Gdy tylko
mu o tym powiedziałam, od razu poszedł do niej, nawet nie zwracając
na mnie uwagi. Umówili się zaraz po szkole, dlaczego wtedy jeszcze
bardziej bolało mnie serce ? Myślałam że już bardziej się nie
da, a jednak. Jak widać nie mam szczęścia w miłości, ani w
życiu. Po szkole sama wróciłam do domu, a tam nie lepiej same
awantury rodziców, o byle co. W końcu postanowili się rozwieść,
a niedawno byliśmy szczęśliwą rodziną, która chciała spędzić
ze sobą każdą wolną chwilę. A teraz ? Teraz to nawet patrzeć na
siebie nie mogą, nawet moje uczucia ich nie obchodzą. To nazywa się
rodzina ? Wcześniej miałam chociaż oparcie w moim braciszku, a
teraz przez to wszystko leży w szpitalu. A dokładnie to było 2
miesiące temu, jak zwykle rodzice się kłócili, ale wtedy doszło
do rękoczynów, tata był piany, ale i tak go to nie usprawiedliwia.
Po tym jak o mało nie skatował mamy na śmierć, poszedł do mojego
pokoju. Miałam słuchawki na uszach i nawet nie zauważyłam jak
wszedł. Pamiętam to mocne uderzenie, jakbym dostała kijem
bejsbolowym w głowę. Gdy upadłam, patrzyłam na ojca. Miał
zaciśnięta dłonie w pięści, wyglądał co najmniej jak
psychopata z horroru. Po paru głębokich wdechach zaczął kopać
mnie z taką siłą jakby chciał dosłownie wbić mnie w podłogę.
To były tak mocne uderzenia, że ledwo potrafiłam złapać oddech,
już myślałam że połamał mi żebra, a nawet może i wszystkie
kości. Gdy na chwilę przerwał myślałam, że się opamiętał i
przestanie, ale nie. Bardziej przejmował się swoimi butami niż
mną. Były na nich małe plamki krwi, które tryskały z moich ran.
Z wycieńczenia leżałam nieruchomo niczym lalka rzucona na podłogę.
I co teraz ? Wtedy zaczął na mnie krzyczeć że jestem pomyłką i
że nie powinnam w ogóle się narodzić. Po tym podszedł do mnie i
chwycił mą obolałą twarz, popatrzył na mnie i odepchnął. Leżąc
tak, widziałam jak podnosi nogę nad moją głową, wiedziałam że
to już będzie mój koniec. I pewnie tak to by się skończyło
gdyby nie mój brat. Dosłownie w ostatnim momencie obronił mnie
przed atakiem ojca, ale przez to że mnie uratował sam trafił do
szpitala i to jeszcze jest w śpiączce. Co dziennie przychodziłam
do niego modląc się, aby się obudził. On był jedyną podporą
jaka mi została, po tych wydarzeniach moje życie rozpadło się jak
domek z kart. To wszystko była moja wina, gdyby wrócił trochę
później nie leżał by tam teraz, to ja powinnam zająć jego
miejsce.
Wszyscy mnie opuścili. I co mam
począć ? Chciałabym uwolnić się od tego wszystkiego, lecz co mi
to przyniesie? skoro i tak byłam ofiarą okrutnego losu. Co chwilę
widziałam szczęśliwych ludzi, mających wspaniałe życie, ale
życie dla niektórych to nie bajka. Dla mnie życie było brutalną
grą o chwilę szczęścia, ale nie ważne jak bardzo się starałam
i tak w końcu padałam przed samą metą. Przez te wszystkie
niepowodzenia zaczęłam odcinać się od reszty świata, chodziłam
jak duch wśród ludzi. Dlaczego ja ? Co takiego zrobiłam Bogu że
mnie tak nienawidzi ? Nie mógł mi dać zwyczajnej rodziny ? I
pozwolić chociaż wyznać swoje uczucia ? Codziennie zadawałam
sobie te pytania, ale wiedziałam że i tak nie odpowiem na nie. Tyle
smutku, tyle nienawiści, tyle cierpienia, z każdą minutą mego
życia było tego coraz więcej. Zwłaszcza widząc mojego ukochanego
jak jest szczęśliwy przy innej kobiecie... Ale pewnego dnia już
nie wytrzymałam psychicznie, widziałam coś czego nigdy bym nie
chciała widzieć, ten obraz wrył mi się w pamięć. Nawet teraz
mam go przed oczami, chodź bardzo chciałabym usunąć go z pamięci.
To było miesiąc po tym jak Kei i Ai zaczęli ze sobą chodzić.
Wtedy zaczęłam nieregularnie chodzić do szkoły i tak z każdym
dniem wyglądałam coraz gorzej. Nie dbałam o siebie, przestawałam
jeść, a także pić oraz jakby tego było mało miałam problemy z
bezsennością. Dokładnie to wydarzyło się gdy wracałam do domu
jak zwykle sama, skoro Kei miał dziewczynę to nie miał czasu, aby
ze mną wracać. Gdy przechodziłam koło parku zauważyłam jak
właśnie oni siedzieli na ławce. Miałam już odwrócić od nich
wzrok, lecz niestety ujrzałam najgorszy obraz u moim życiu. Jak
moja miłość zaczęła całować mą najlepszą przyjaciółkę.
Myślałam że już pogodziłam się z myślą iż są razem i
wiedziałam że kiedyś to zrobią, ale jak to ujrzałam na własne
oczy, wtedy zdałam sobie sprawę, że ma miłość do niego jest
naprawdę silna. Moje serce rozbiło się na miliony kawałków jak
rozbite lustro. Nie tylko łzy zaczęły płynąć po mych policzkach
jak szalone, także nogi odmówiły mi posłuszeństwa i samoczynnie
ugięły się. Wiedziałam że mój świat już nie istnieje i nawet
ucieczka myślami do idealnego świata też mi nie pomoże. Zmusiłam
się, aby wstać i iść dalej. Gdy tylko wróciłam do domu
wiedziałam co mam zrobić. Na szczęście w domu nikogo nie było,
co powaliło mi w pełni zrealizować swój plan. Wzięłam kartę i
napisałam parę słów, razem z nią poszłam do kuchni stamtąd
wyjęłam z szuflady ostry nóż. Jak tylko miałam wszystko co było
mi potrzebne poszłam do łazienki i podcięłam sobie żyły. Krew
płynęłam po mych nadgarstnikach niczym woda w strumieniu. Czułam
jak powoli uchodzi ze mnie życie, ale nie żałowałam. Wiedziałam
że jeśli dalej będę stąpać po ziemi to doświadczę jeszcze
większego bólu, a ja bałam się. Nie miałam komu powiedzieć jak
ja się czuję, wszyscy byli tak zajęci sobą, że nawet mnie nie
zauważali. W moich ostatnich chwilach życia pomyślałam o Keim,
który uśmiechał się tak samo jak byliśmy dziećmi. Wtedy na mej
twarzy pojawił się uśmiech i oddałam ostatni wdech. Po mej
śmierci stało się wiele dobrego, rodzice zrozumieli jaki błąd
popełnili i doszli do wniosku że muszą naprawić swoje małżeństwo,
a rozwód byłby najgorszą rzeczą jakąkolwiek by zrobili. Mój
braciszek obudził się ze śpiączki, szkoda że nie mogłam się z
nim przywitać. A Kei ? Też coś zrozumiał, szkoda tylko że stało
się to po mojej śmierci. To wszystko stało się po tym jak
przeczytali na moim pogrzebie list, który trzymałam w dłoni.
„ Cierpienie, które przeszłam nie
da się opisać. Śmierć była jedynym wyjściem jakie mi zostało,
pewnie wszystko potoczyłoby się inaczej gdybym miała kogoś kto by
mnie zrozumiał. Nieszczęśliwa miłość do jedynego przyjaciela z
dzieciństwa, wieczne kłótnie z rodzicami. Pytałam się boga
dlaczego mi to robi, ale teraz już wiem. Po prostu od urodzenia nie
zasługiwałam na odrobinę szczęścia.”
sobota, 11 sierpnia 2012
Hetalia~
Przepraszam że tak długo nie pisałam ^^" byłam trochę zajęta i tak jakoś wyszło, ale już biorę się za robotę i mam nadzieję że wybaczycie mi taki urlop :D
POSTACIE :
Są przedstawione jako osoby o charakterze danego państwa, o jego stereotypach a nawet typowym wyglądem mieszkańców.
Są przedstawione jako osoby o charakterze danego państwa, o jego stereotypach a nawet typowym wyglądem mieszkańców.
Hetalia to super zabawna komedia o upersonifikowanych państwach z całego świata. Pokazuje też różne akty z historii, więc można w przyjemny sposób nauczyć się historii xD Muszę się przyznać że najbardziej lubię Włochy~
A TERAZ INFORMACJE DODATKOWE :
Jest to serial składający się z 2 serii
Jest to serial składający się z 2 serii
1. Axis Powers Hetalia mający 52 odcinki trwające po ok. 5 minut
2. World Series Hetalia mający 48 odcinków trwające po ok. 5 minut
Jest także film "Hetalia: Axis Powers: Paint it, White" trwający 70 minut oraz manga, ale dopiero wydane są 4 tomu i nadal jest wydawana ^^
czwartek, 12 lipca 2012
Obon - Święto Zmarłych
Bon albo Obon to buddyjskie, ale celebrowane także przez wyznawców innych religii, święto zmarłych. Najczęściej wypada pomiędzy 10 a 15 sierpnia, ale w niektórych regionach obchodzi się je w połowie lipca. Według buddyjskich wierzeń w dniu Obon dusze przodków opuszczają raj i powracają na ziemię, aby odwiedzić swoich bliskich. Z tym wierzeniem wiąże się obyczaj oświetlania domów specjalnymi latarniami, by duszom zmarłych łatwiej było do nich trafić. Zarówno w świątyniach, jak i w domach tego dnia odprawiane są modlitwy za zmarłych. Japończycy odwiedzają wówczas również groby rodzinne i składają na nich ofiary w postaci miseczek z jedzeniem.
W wielu miastach odbywają się w tym czasie lokalne festiwale połączone z tradycyjnymi bon-odori, czyli tańcami dla duchów. Te pląsy mają nie tylko uczcić, ale i rozbawić powracające na ziemie duchy przodków. Tanecznym pokazom towarzyszą zespoły muzyczne, a niebo rozświetlają fajerwerki. W różnych regionach tańce przybierają rozmaite formy, na przykład w mieście Kamakura ludzie tańczą naokoło wielkiego bębna.
Natomiast w mieście Tokushima przez cztery dni - od 12 do 15 sierpnia - na ulicach zamiast duchów tańczą "głupcy". Odbywa się tu coroczny festiwal awa-odori, zwany też tańcem głupców. Jednym z popularniejszych konkursów są wybory największego "głupca" wśród turystów. Awa-odori, z którego słynie Tokushima, jest jedyną z odmian bon-odori. Historia tańca głupców sięga 1587 r. Wtedy to władca Tokushima Hachisuka lemasa urządził dla mieszkańców wielkie przyjęcie. Impreza udała się znakomicie, głównie dlatego, że nie zabrakło alkoholu xD Zadowoleni mieszkańcy, rozochoceni obfitością napitków, odbyli szaleńczy taniec radości. Tak im się ta zabawa spodobała, że od tej pory powtarzają ją co roku. W czasie awa-odori uczestnicy starają się tańczyć jak najbardziej niezgrabnie i wprost prześcigają się w rozśmieszaniu obserwatorów, przybierając dziwne pozy i robiąc głupie miny.
Cytat z książki: "Japonia cuda świata" autorstwa Magdaleny Patryas, Macieja Miłosza i Natalii Klorek
Cytat z książki: "Japonia cuda świata" autorstwa Magdaleny Patryas, Macieja Miłosza i Natalii Klorek
wtorek, 3 lipca 2012
Komórki - Najlepsi przyjaciele
Z niedawno przeprowadzonych badać wynika, że połowa Japończyków zabiera ze sobą telefony komórkowe, nawet gdy idzie się kąpać
Wielu zmęczonych i niewyspanych Japończyków traktuje metro niemal jak sypialnie. Można odnieść wrażenie, że to jedynie miejsce, w którym mogą w spokoju odpocząć, więc wykorzystują tę okazję, zasypiając prawie natychmiast po wejściu do wagonu. A co robią ci, którym nie chce się spać ? Jeszcze nie tak dawno głównym zajęciem znudzonych pasażerów metra było namiętne czytanie mangi. Jednak w ciągu ostatnich kilku lat to się zmieniło. Dziś coraz więcej pasażerów metra spędza podróż, wpatrując się w ekran swojej nowoczesnej komórki i zawzięcie stukając w klawiaturę. Wiele z nich słucha muzyki, inni korzystają z zamontowanych w komórkach gier, jest też spora grupa czytających z ekranu telefonu... książki. "Komórkowe powieści" to fenomen niespotykany nigdzie indziej na świecie. W wersji "do ściągnięcia na komórkę" dostępne są głównie książki napisane specjalnie z myślą o ekranie telefonu. Ich długość jest równa długości tradycyjnych książek. Można je ściągnąć z Internetu w kilku odcinkach. Dzieła te nie mają wielkiej wartości literackiej, bo najczęściej są pisane przez amatorów. Składają się przede wszystkim z dialogów, akapity są konstruowane w taki sposób, by mieściły się na ekranie. Najciekawsze jest to, że powieści są pisane tak, jak czytane - na ekranie komórki. Tego rodzaju literatura jest popularna szczególnie wśród dziewcząt i młodych kobiet, dlatego fabuła najczęściej obraca się wokół perypetii miłosnych. Ostatnio jednak wydawcy klasycznych książek postanowili wykorzystać tę modę i coraz więcej wydawanych powieści dostępnych jest również w wersji " do ściągnięcia na komórkę". Jeżeli jednak ktoś ma dość gier, literatury i filmów, może zabrać się do pisania mobloga. Jest to po prostu blog, pisany za pomocą telefonu. Pisanie blogów jest popularne na całym świecie, ale jedynie w Japonii aż 40 procent tych pamiętników jest stworzonych i aktualizowanych w taki sposób. W czasie jazdy metrem Japończycy opisują zwykle to, co przydarzyło się im danego dnia.Cytat z książki: "Japonia cuda świata" autorstwa Magdaleny Patryas, Macieja Miłosza i Natalii Klorek
poniedziałek, 25 czerwca 2012
Kuroshitsuji - character song
A pomyślałam żeby dodać więcej muzyki, bo już mi się nudzi same wypracowania pisać xD
Subskrybuj:
Posty (Atom)




